fbpx



Kiedy dochodzi do rozstania osób posiadających dzieci, często najtrudniejszym wyzwaniem jest podjęcie decyzji, z którym rodzicem zamieszka dziecko lub dzieci. Rodzice często zaczynają między sobą walkę o udowodnienie, który z nich jest lepszym opiekunem, który ma więcej czasu dla dzieci, z którym z rodziców dziecko lepiej się dogaduje. Przepychanki rodziców mogą trwać długo, a w ich trakcie najbardziej cierpią dzieci.
Jeśli każdy z rodziców funkcjonuje społecznie poprawnie, nie stosuje przemocy, nie jest uzależniony od alkoholu, narkotyków oraz rodzice mieszkają w tym samym mieście warto rozważyć sprawowanie opieki nad dziećmi w formie naprzemiennej. Opieka naprzemienna, czy też opieka współdzielona to zamienne wypełnianie zadań związanych z troską o dziecko i jego wychowanie przez oboje rodziców powiązane z cykliczną zmianą miejsca zamieszkania przez dziecko. Z reguły jest ona realizowana w modelu symetrycznym – dziecko spędza takie same odcinki czasu z matką, jak i z ojcem.
To, czy w danej rodzinie sprawdzi się opieka naprzemienna, zależy głównie od rodziców. Warunkiem dobrostanu dziecka jest współpraca rodziców, zaufanie między rodzicami w kwestiach wychowywania, a także regularna komunikacja oparta na wzajemnym szacunku. Jeśli rodzice są ze sobą skonfliktowani opieka naprzemienna może spowodować, że dziecko w jeszcze większym stopniu będzie przeżywać rozstanie rodziców i będzie żyć w konflikcie lojalnościowym wobec rodziców.
Warto także pamiętać o tym, że każde dziecko jest inne. Przy ustalaniu opieki naprzemiennej należy mieć na uwadze: wiek dziecka, charakter, możliwości adaptacyjne dziecka, bliskość zamieszkania rodziców. Rodzice, którzy myślą o współdzieleniu opieki nad dziećmi, powinni być w stałym kontakcie ze sobą, aby zasady wychowawcze były spójne. Wśród psychologów dziecięcych znajdziemy licznych zwolenników opieki naprzemiennej, jak i przeciwników. W Polsce nie przeprowadzono dotychczas dogłębnych badań dotyczących efektów wprowadzenia tego modelu, fakt ten nie jest zadziwiający, gdyż jest to instytucja nowa, która nie zawsze znajduje aprobatę wśród sędziów rodzinnych. Nie mniej jednak, jeśli dwoje dojrzałych ludzi wie, że ich rozstanie nie oznacza rozstania z dziećmi, oboje rodzice dostrzegają potrzebę posiadania przez dziecko matki, jak i ojca oraz są oni w stanie ze sobą współpracować, darzą się wzajemnym szacunkiem, to opieka naprzemienna będzie trafnym rozwiązaniem.
Inną formą opieki naprzemiennej, praktykowanej głównie w krajach skandynawskich jest „opieka gniazdowa”. Polega ona na tym, że to nie dziecko zmienia miejsce zamieszkania, a jego rodzice. Dziecko ma stały dom, a rodzice cyklicznie zmieniają się opieką nad nim poprzez wprowadzanie do domu dziecka. Taka forma opieki wiążę się z dużymi kosztami, gdyż każdy z rodziców musi utrzymywać „swoje” mieszkanie, a także miejsce, w którym na stałe mieszka dziecko. Uważam, że taka forma opieki sprawdzi się wyłącznie na krótki czas, a w późniejszym czasie stanie się problematyczna – bo jak ustalić zasady takiej opieki, kiedy rodzic zwiąże się z nowym partnerem, a w dalszym czasie urodzi mu się kolejne dziecko.